Lekomania - polski problem?

Polska jest szóstym co do wielkości rynkiem zbytu leków w Europie, popyt na leki systematycznie rośnie; w ciągu kilkunastu lat zanotowano prawie czterokrotny jego wzrost w ujęciu wartościowym. Lubimy się leczyć - pod względem liczby opakowań przypadających na głowę statystycznego mieszkańca zajmujemy po Francji drugie miejsce w Europie.
W związku z nie najlepszą dostępnością usług medycznych często leczymy się sami, kupując w aptece leki bez recepty (OTC); dosyć powszechne jest także zjawisko wykorzystywania leków zaordynowanych nam uprzednio przez lekarza, które przechowujemy w domowych apteczkach.

Wiek XX i XXI - to niewątpliwie ogromny postęp w farmakoterapii wielu schorzeń. Wprowadzane są do obrotu nowe leki, często o silnym i bardzo silnym działaniu, wymagające zarówno od lekarzy jak i pacjentów rygorystycznego przestrzegania procedur terapeutycznych, jak też wnikliwej obserwacji działań niepożądanych i interakcji. Rodzi się więc pytanie: czy współczesne leki są lekami bezpiecznymi?

Odpowiedź jest stosunkowo prosta: tak, wszystkie leki dopuszczone do obrotu w Polsce są preparatami dokładnie przebadanymi, a więc z założenia bezpiecznymi. Jednak jest to jedna strona medalu. Drugą, niemniej ważną, jest umiejętność posługiwania się lekiem, czyli bezpieczna terapia. I tu jest wiele do zrobienia. Często lek niewłaściwie stosowany, a nawet źle przechowywany, może stać się źródłem występowania fatalnych dla pacjenta zdarzeń.

Odkrycie i wprowadzenie do terapii antybiotyków stało się momentem przełomowym w leczeniu zakażeń i chorób zakaźnych. Antybiotyki stanowią szeroką grupę leków o różnorodnych mechanizmach działania, są zalecane i przepisywane przez wszystkich lekarzy. Należy jednak pamiętać, że skuteczność antybiotyków jest zmienna w czasie, zależna od poziomu ich stosowania, sytuacji epidemiologicznej, procedur diagnostycznych i terapeutycznych.

Narastająca szybko oporność na leki w wyniku rozprzestrzeniania się "starych" mechanizmów oporności i pojawiania się nowych jest niezwykle dynamicznym zjawiskiem stanowi jeden z najpoważniejszych współczesnych problemów medycznych, epidemiologicznych i mikrobiologicznych. Jakie są przyczyny szybkiego narastania oporności na antybiotyki? Przede wszystkim nadużywanie i niewłaściwe stosowanie antybiotyków w medycynie - w leczeniu zakażeń wirusowych (przeziębienie, grypa, ostre zapalenie oskrzeli, ostre zapalenie jelit), w zakażeniach, w których często wystarczająca jest interwencja chirurgiczna, niezgodnie z zarejestrowanymi wskazaniami. Szczególnie niebezpieczne są zbyt niskie dawki i za krótki czas leczenia. Niekontrolowane stosowanie antybiotyków poza medycyną ludzką - w weterynarii, produkcji zwierzęcej (pasza, woda), produkcji roślinnej (opryski). Niebezpiecznie i w sposób niekontrolowany narasta stosowanie antybiotyków u zwierząt hodowlanych, mimo zakazu obowiązującego w krajach UE.

Jaka będzie nasz przyszłość? Prognozuje się coraz szersze rozprzestrzenianie klonów wieloopornych, horyzontalne rozprzestrzenianie się genów oporności, dłużej utrzymującą się zakaźność oraz zwiększenie się rezerwuaru szczepów opornych. Co zatem możemy zrobić dziś aby uniknąć ponurej przyszłości? Przede wszystkim należy wprowadzić standardy diagnostyki klinicznej i leczenia wg zasad EBM. Należy wzmocnić diagnostykę mikrobiologiczną poprzez wprowadzenie metod molekularnych. A lepszy nadzór epidemiologiczny to prawidłowe metody monitorowania i wczesnego ostrzegania. Wprowadzenie bardziej racjonalnej polityki rejestracyjnej antybiotyków, tak aby nie było przypadków rejestrowania antybiotyków, które są odrzucane w krajach producenta bądź nieobecne na rynkach, np. w USA czy Europie Zachodniej. Polityka refundacyjna powinna być oparta na danych epidemiologicznych. Należy rozszerzać i polepszać współpracę międzynarodową. I na koniec - kontrola druków informacyjnych powinna być pełniejsza i skrupulatniejsza.

Na podstawie materiałów ogólnopolskiej kampanii „Lek bezpieczny”.

Aleksandra Dudzisz / Senior.pl

15-12-2008

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Nazwa: Hasło:

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

PIĘĆ + SZEŚĆ =

KOMENTARZE

  • 17:55:41, 18-12-2008 Wieslaw_ww

    zdecydowanie trzeba stwierdzić, że Polacy są lekomanami. ja na szczęście sie do nich ne zaliczam, jedyne co bralem to permen na wzwód, innch tabletek raczej staram się nie brać lub jak najbardziej ograniczać

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 11:17:16, 21-12-2008 Brunek_L

    ja też staram się nie pakować w siebie chemii. Jak już cos biorę to moja żona się stara żeby nie było to jakieś chemiczne. No permen brałem był ziołowy, poza tym jeszcze coś tam łykam, ale mało.

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 14:17:17, 11-01-2009 Wieslaw_ww

    mój znajomy kiedys sie ze mną spierał, ze te ziołowe tabletki nie pomagają, bo zawsze potrzebne jest trochę chemii... co za głupoty. jak brałem to przestudiowałem cały skład permenu, a tu jakiś niedoświadczony facet mi gada głupoty.

    zgłoś nadużycie cytuj

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

ARTYKULY PROMOWANE

REKLAMA

ZOBACZ TAKŻE

NAJNOWSZE W DZIALE

NAJNOWSZE NA FORUM

WARTO ZOBACZYĆ

  • Umierać po ludzku
  • Kosciol.pl
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Akademia Pełni Życia
  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • Oferty pracy